Bacciarelli Teodor (1796-1884)

Urodzony dn.  ??.??.1796 w Warszawie
Zmarł dn. 03.08.1884 w Koninie
żył lat: 88
 
profesja:
 
oficer wojsk polskich, urzędnik miejski
 
osiągnięcia / pełnione funkcje:
 
złoty krzyż VIRTUTI MILITARI nadany 05.09.1831, burmistrz Szydłowca, burmistrz Bodzentyna
 
historia życia:
 
Los Teodora Bacciarellego, wnuka słynnego malarza Marcelo, syna Franciszka i Anieli z domu Asłanowicz. Po ukończeniu szkoły wydziałowej w Łowiczu służył w armii Królestwa Polskiego. W czasie powstania listopadowego, służąc w 11 pułku piechoty liniowej, uzyskał awans na kapitana i został odznaczony za męstwo złotym krzyżem. Ciężko ranny (m.in. stracił nogę), po upadku Warszawy pozostał w stolicy. Wkrótce złożył przysięgę na wierność carowi, za co otrzymał roczny zasiłek na podreperowanie zdrowia. Dzięki nazwisku i protektorom w 1836 roku został burmistrzem Szydłowca. W tym czasie miejsowość obejmowała powierzchnię 66 mórg i 29 prętów (w tym grunty żydowskie, na mocy przywileju nadanego praz Radziwiłłów, stanowiło 14 mórg i 105 prętów). Znany z krewkiego temperamentu, skłócił się z tamtejszymi mieszczanami. Z jednym z nich stoczył obok ratusza pojedynek na pięści. Inwalida wojenny okazał się zadziwiająco sprawny i pobił przeciwnika, tak że mu oko podsiniało. Kolejny raz wyładował swą złość na Mośku Racimowy, który oskarżył go o defraudację pieniędzy miejskich. Bacciarelli podszedł do nieszczęśnika i porwawszy leniją tak mocno w pulsa tą bił, że ta lenija aż na kilkanaście kawałków o głowę potrzaskała się, i potem zaczął bić pięściami, dawszy mu ze czterdzieści razy. Od śmierci uratowali Racimowę starozakonni, unosząc go z ratusza. Niemilkar Nielman skarżył się, że Bacciarelli naszedł go nocą, zelżył i pobił. Dostało się i stającej w obronie męża żonie kupca. Burmistrz nie gardził również publicznym groszem, zagarniając do własnej kiesy część miejskich pieniędzy. Dodatkowo na niekorzyść burmistrza przemawiał konflikt między katolikami i Żydami, którym zarzucano nielegalny pobyt na terenie im prawnie zabronionym (do zniesienia przez cara mobilności Żydzi mieszkali w Szydłowcu w obrębie ulic: Ciasnej, Długiej, Radomskiej, Żydowskiej oraz wokół Rynku Skałecznego) i zarzuty nie podejmowania działań, mimo posiadania wiedzy o łamaniu prawa. Za karę w 1842 roku został przeniesiony na mniej prestiżowe i gorzej płatne stanowisko burmistrza Bodzentyna. Nie bez znaczenia było ujawnienie wyczynów Bacciarellego, który pod wpływem alkoholu wznosił rewolucyjne okrzyki oraz zmuszał muzykantów do grania Mazurka Dąbrowskiego i Marsza Chłopickiego.
W Bodzentynie jego zachowanie nie uległo zmianie. Nowy burmistrz okazał się niezwykle surowy w wykonywaniu prawa. Najpierw eksmitował organistę, zabierając mu przy tym pieniądze. Potem, dbając o moralność pewnej pani, wymierzył jej 25 rózeg. Z kolei niejaka Pałysiewiczowa za podkradanie trafiła do aresztu, a w dzień niedzielny na widok publiczny wystawiona z przedmiotem występku na plecach i tak koło figury, gdy ludzie z kościoła wychodzili.
Również nad Psarką Bacciarelli dopuścił się malwersacji finansowych i za karę znów został przeniesiony do nieodległych Daleszyc. Tam zebrany podatek na swój użytek obrócił, za co otrzymał dymisję i zwolnienie ze służby w 1855 roku.
Dalsze losy Teodora Bacciarellego nadal pozostają nieznane. Wiadomo jedynie, że zawarł związek małżeński z Karoliną z Dańkowskich i że po śmierci został pochowany w Koninie w wieku 88 lat.
 
lokalizacja mogiły: A6
 
 
Nagrobek zmarłego objęto opieką w ramach akcji "Na ratunek pomnikom"